X X X



Don Kichot siedzi w pokoju i słucha zespołu Omega
Dulcynea rzuca kamieniami w jego okno żeby ją wpuścił
Don Kichot je słone orzeszki lecz prawdziwy orzech ma za oknem

jeśli ją wpuszczę będę musiał się kłócić
jeśli nie wpuszczę sąsiedzi wszystko opowiedzą mamie
wniosek Dulcynea jest głupia

Don Kichot spoufalił się z nią na sposób cielesny
będąc po marihuanie widział zupełnie co innego
teraz uczy się dyplomacji z kobietami

pojedynek na kamienie i cierpliwość dobiega końca
Don Kichot wybiera wariant obronny
bierze z kuchni kartofle i nawala nimi w ruszające się krzaki pod balkonem

pięć kartofli muszę zostawić na obiad
w ruch idą buraki
amunicja wyraźnie jest na wyczerpaniu

gdyby nie drugie piętro Don Kichot nie musiałby już odwiedzać dentysty
a tak przeczeka oblężenie wspominając dobre czasy
gdy rycerze walczyli ze smokami