| X X X jadąc PKS-em z Gdyni do Władysławowa nie potrafię nie myśleć o tobie w pociągu jest tak samo rowerem nie próbowałem kilka razy dziennie dzwonię do ciebie żeby posłuchać twojego głosu nagranego na automatyczną sekretarkę wiem że powiesz dodzwoniłeś się do mieszkania Justyny Tylczak po usłyszeniu sygnału proszę nagrać wiadomość ale muszę to kilka razy dziennie usłyszeć tak jak PKS musi kilka razy dziennie przejechać przez Puck w którym na pewno mi się przypomni jak czekaliśmy piętnaście minut po zielone jedzenie z kuchni Hare Kriszna które dwa razy wzięłaś do buzi i zrobiłaś tfu tfu trudno mi było sobie wtedy wyobrazić że nadejdą takie czasy że przestanie mnie szukać prokuratura wojskowa i że zamiast możesz uciekać razem ze mną będę mógł ci powiedzieć chciałbym się z tobą ożenić pamiętasz jak ksiądz proboszcz w Swarzewie chciał nam tanio sprzedać prawie dwumetrowego anioła pracującego w agencji ochroniarskiej trzeba było go wziąć żeby chronił naszą miłość bardzo bym chciał żeby powiedział mi Jezus albo jeszcze lepiej Justyna nie martw się wszystko będzie dobrze Jezus dwa tysiące lat temu zapewniał Proście, a będzie wam dane Justyś przez ostatnie pięć lat powtarzała chcę być tylko z tobą czyżby chcieli mnie oszukać
|