X X X

 

jadąc PKS-em z Gdyni do Władysławowa
nie potrafię nie myśleć o tobie
w pociągu jest tak samo
rowerem nie próbowałem
kilka razy dziennie dzwonię do ciebie
żeby posłuchać twojego głosu
nagranego na automatyczną sekretarkę
wiem że powiesz
dodzwoniłeś się do mieszkania Justyny
po usłyszeniu sygnału proszę nagrać wiadomość

ale muszę to kilka razy dziennie usłyszeć tak jak PKS
musi kilka razy dziennie przejechać przez Puck
w którym na pewno mi się przypomni
jak czekaliśmy piętnaście minut po zielone
jedzenie z kuchni Hare Kriszna
które dwa razy wzięłaś do buzi i zrobiłaś tfu tfu
trudno mi było sobie wtedy wyobrazić takie czasy
że przestanie mnie szukać prokuratura wojskowa
i że zamiast możesz uciekać razem ze mną
będę mógł ci powiedzieć chciałbym się z tobą ożenić
pamiętasz jak ksiądz proboszcz w Swarzewie chciał nam tanio sprzedać
prawie dwumetrowego anioła pracującego w agencji ochroniarskiej
trzeba było go wziąć żeby chronił naszą miłość

bardzo bym chciał żeby powiedział mi Jezus albo jeszcze lepiej Justyna
nie martw się wszystko będzie dobrze
Jezus dwa tysiące lat temu zapewniał
Proście, a będzie wam dane
Justyś przez ostatnie pięć lat powtarzała
chcę być tylko z tobą

czyżby chcieli mnie oszukać